- Dobrze. Teraz sobie pójdę, ale wrócę.

Fiona sączyła herbatę i słuchała toczących się wokół niej rozmów. Pani Fox skarżyła
Choćbym miał zmusić tych cholernych producentów, żeby
Gloria była przerażona. Nie mogła oddychać, nie była w stanie myśleć. Matka wyśle ją z Nowego Orleanu. Teraz już na pewno. Zacisnęła dłonie, zaczęła się kołysać w tył i w przód.
- Gloria! Wychodź stąd i natychmiast wracaj na lekcję!
Osłupiała.
jak dobrze mieć potężnego protektora.
Powoli zaczynała rozumieć, że została oszukana.
Oparł brodę o głowę dziewczyny, wciągnął głęboko powietrze, wdychając odór baru i słodki zapach szamponu Glorii: zapach wspomnień, bolesny zapach przeszłości.
— nie mogę się nadziwić, jak to było możliwe, iż chowali-
- Słucham?
Jean przyjrzała się jej uważnie. Delikatnie i współczu-
Stłumił narastający w piersiach krzyk.
- Obawiam się, że sześć cali to za mało, Alexandro.
Gloria wie.

wytrzymania. - Muszę! Dla ciebie, dla nas wszystkich!

- Ba! Kilcairn przyłapał mnie na chwili słabości.
- Zawieź mnie do Lily - poprosiła.
Raptem Szekspir skoczył ku drzwiom, nastawiając uszy. Chwilę później rozległo się

kobieta wyczuje pieniądze i tytuł, z radością poślubi samego diabła, a tym bardziej jego.

holu panował zupełny spokój i unosił się zapach lilii.
na jej twarz, łagodząc nieco surowość fryzury, przywodzącej
Chcemy postawić urzędasów przed faktem dokonanym.

- Lord Kilcairn wybrał się na przejażdżkę, pani Delacroix - poinformowała ją

biegunach z białego dębu oraz niskiego stolika w tym samym stylu.
Kahli piszczał i drapał łapą w drzwi.
pomyślała Shey.